Wpisy użytkownika Ruda Grażka z dnia 28 czerwca 2018

Liczba wpisów: 1

gdzietuwyjsckrakow
 
Dlaczego Izrael skoro jestem niewierząca?
A dlaczego nie? Przecież to piękny kraj, który nie tylko religią chrześcijańską stoi.

34700110_1642636489116993_6549746090411819008_n.jpg

Gdy mówiłam znajomym, że lecę do Izraela dziwili się okropnie. Po pierwsze, dlatego, że większości osób Izrael kojarzy się z Jerozolima i tłumem pielgrzymów. Wtedy tłumaczyłam, że ja nie jadę tam w odwiedziny do Jezusa tylko do mojej przyjaciółki Karoliny, która mieszka w Hajfie, a do Ziemi Świętej nawet się nie wybieram. Nie tym razem.
I nie, dlatego, że jestem niewierząca (lubię zwiedzać każe świątynie pomimo braku więzi
z jakąkolwiek religią), ale dlatego, że mój pobyt będzie trwał jedynie 4 dni.

Po drugie znajomych wprawiało w przerażenie, że wyjazd organizuje na własną rękę, nie wykupiłam grupowej wycieczki z biura podróży. I w sumie nawet nie przyszło mi to przez myśl między innymi, dlatego, że do Hajfy wycieczek z Polski nie ma.

Organizacja takiego wyjazdu jest równie prosta jak wyjazdu do Pragi.

34745884_1642636802450295_2268746852692131840_n.jpg

Bezpieczeństwo
Te wszystkie informacje, że niby w Izraelu jest niebezpiecznie są wyssane z palca. Zwiedzaliśmy trzy miasta: Hajfę, Akko i Tel Aviv i w każdym czuliśmy się bardzo bezpiecznie (również w nocy)
i nie spotkała nas żadna nieprzyjemna sytuacja.

34591214_1642631059117536_6884892803814391808_n.jpg

Kontrole na lotnisku
Naczytałam się o wzmożonych kontrolach na lotnisku w Tel Avivie. Nic takiego nie miało miejsca. Owszem zadano nam pytania gdzie będziemy spać
i dlaczego akurat w Hajfie, ale nie czułam się jakoś specjalnie przesłuchiwana. Podczas wylotu pani zapytała jak długo jesteśmy razem z moim Lubym i na tym skończyła się dociekliwość. Tak samo bagaż nie był jakoś ekstremalnie kontrolowany. Na lotnisku Ben Gurion nie trzeba wyciągać kosmetyków i elektroniki ani ściągać kurtki tak jak to ma miejsce w Polsce. Zapytano jedynie czy mam laptopa, bo jest on jedyną rzeczą, którą należy wyciągnąć.

34700782_1642636969116945_53894671264382976_n.jpg

Bilety
Lecieliśmy LOTem. Bilety kupiliśmy na jakiejś szalonej promocji w styczniu, dzięki czemu za 4 bilety (dwa do Izraela i dwa powrotne) zapłaciliśmy niewiele ponad 500 zł.
Lecieliśmy z Rzeszowa z przesiadką w Warszawie. Na lot Warszawa- Tel Aviv wykupiliśmy miejsca obok siebie, co okazało się wyrzuceniem pieniędzy
w błoto, ponieważ i tak za każdym razem mieliśmy sąsiednie fotele.
Odprawiliśmy się przez Internet, co pozwoliło nam zaoszczędzić mnóstwo czasu, który musielibyśmy poświęcić na stanie w kolejce na lotnisku. Jako, że jestem bardzo zapobiegliwa osobą drukowałam karty pokładowe w obawie, że telefony nagle odmówią posłuszeństwa.
Muszę przyznać, że pomimo odwiedzenia dotychczas 8 krajów to dopiero do Izraela (a właściwie do Warszawy z Rzeszowa) pierwszy raz leciałam samolotem. Spodobało mi się! To jest genialne uczucie! Prawie tak wspaniałe jak seks i jedzenie! Już wiem, że lubię latać.

34782408_1642631339117508_6896686058159734784_n.jpg

Wiza
Wydawana jest na lotnisku podczas odprawy paszportowej. Jeśli spodziewacie się pieczątki
w paszporcie to się rozczarujecie. Izraelską wizę dostajecie na karteczce, co jest trochę uciążliwe, bo łatwo ją zgubić, a była potrzebna podczas zameldowania w hotelu.

34862160_1642636772450298_8403209261013794816_n.jpg

Hotel
Zabukowany na booking.com. Temu zagadnieniu poświęcę osobny wpis, bo miałam z nim przeboje.

34962518_1642635792450396_4928691700504723456_n.jpg

Komunikacja
Z Tel Avivu do Hajfy dostaliśmy się pociągiem. Cena jednego biletu to 35 szekli. Ogólnie po Izraelu kursuje mnóstwo autobusów i pociągów, które łączą najważniejsze miasta. Pociągi jeżdżą całą dobę, lecz w nocy trochę rzadziej. Stacja kolejowa jest niemal połączona z lotniskiem Ben Gurion, a bilet kupiliśmy w automacie, w którym można wybrać opcje angielskiego języka. Grunt to znać nazwę stacji, do której się chce jechać, ponieważ to w nią należy kliknąć podczas zakupu.

34703302_1642636925783616_7959292243141984256_n.jpg

Szabat
W judaizmie to czas przeznaczony na odpoczynek, który wierzący Izraelczycy traktują bardzo dosłownie. Od piątku od zachodu słońca do soboty do zachodu słońca nie pracują. Zamknięte są sklepy i restauracje oraz nie kursują pociągi. Warto mieć to na uwadze planując pobyt w Izraelu. Oczywiście nie wszyscy Żydzi praktykują szabat. Ponadto nie wszyscy mieszkańcy Izraela to Żydzi, więc znajdziemy otwarte lokale czy sklepy arabskie.
W Hajfie kursowały też autobusy należące do prywatnych przewoźników. Powiedziałabym, że szabat to jedna z najważniejszych spraw, którą trzeba mieć na uwadze jadąc do Izraela.

34811361_1642624022451573_2854079753298640896_n.jpg

Waluta
W Izraelu płacimy szeklami. Jeden szekel to mniej więcej 1 zł. Jest drogo i to bardzo. Obiad dla dwóch osób plus napoje w restauracji kosztuje ponad 200 szekli. Butelka wody o pojemności 0,5l to koszt, co najmniej 5 szekli. Trzeba przygotować budżet wyjazdowy na takie ceny. Ja pieniądze rozmieniłam w Krakowie, ponieważ jest tu kilka kantorów gdzie można dostać szekle. Wymieniając najpierw na dolary, a na miejscu na szekle dwa razy straciłabym na przewalutowaniu.

34715078_1642631475784161_8124972238672756736_n.jpg

Ludzie
Mili, uczynni, uśmiechnięci, chętni do pomocy
i bardzo uczciwi.

34752201_1642622609118381_3448861457402298368_n.jpg

Klimat
Gorąco, parno i duszno nawet w nadmorskich miejscowościach. Bez butelki wody, nakrycia głowy, kremu z filtrem i okularów słonecznych ani rusz!

34880140_1642637279116914_8985138125160316928_n.jpg

Podsumowując nie taki Izrael straszny jak go malują. Polecam samodzielne wyprawy do tego pięknego kraju, o którym napiszę jeszcze nie jeden wpis.

34755330_1642635205783788_2473158803168690176_n.jpg