• Wpisów: 284
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 09:00
  • Licznik odwiedzin: 56 307 / 1730 dni
 
gdzietuwyjsckrakow
 
W Cafe Lisbona, nowej kawiarnianej miejscówce, odnalazłam cząstkę słonecznej Portugalii
w jesiennym Krakowie.

22446895_1415435631837081_650559207_n.jpg

Miałam ochotę na południową szybka kawę. Po wycieczce do Wiednia nie mogę odzwyczaić się od picia kawy. Przechodziłam akurat ulicą Dolnych Młynów i zauważyłam, że otworzył się nowy lokalik. I to akurat kawiarnia. Nie zastanawiałam się długo nad wejściem do środka.

Lokalik jest dobrym określeniem, bo Cafe Lisbona jest malutka, ale niezwykle klimatyczna
i przytulna. Bardzo miło spędziłam tam czas.

22414695_1415435655170412_474855940_n.jpg

W kawiarni obowiązuje samoobsługa (kelnerka i tak nie zmieściłaby się na tym metrażu, więc to dobre rozwiązanie). U względnie sympatycznej pani zamówiłam caffe latte i zapytałam, czym są uroczo wyglądające małe ciasteczka, których na ladzie było całkiem sporo. Okazało się, że to tradycyjne portugalskie słodkości nadziewane budyniem - Pasteis de Natas. Skusiłam się na jedno i nie pożałowałam. Było wyśmienite. Z wierzchu kruche
i chrupiące, a wypełniająca środek masa budyniowo- jajeczna rozpływała się w ustach. Za kawę
i ciasteczko zapłaciłam 15 zł. Dużo biorąc pod uwagę mikroskopijną wielkość Pasteis de Natas.

22447181_1415435668503744_892985210_n.jpg

Podsumowując, Cafe Lisbona polecam nie tylko osobom zakochanym w Portugalii, ale też tym, którzy tak jak ja, nie byli tam nigdy, a są otwarci na słodkie przysmaki z tego kraju.
Ogólna ocena 8/10.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.