• Wpisów: 705
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 10:37
  • Licznik odwiedzin: 73 785 / 3081 dni
 
gdzietuwyjsckrakow
 
Święta to dla mnie wyjątkowy czas. Jako osoba niewierząca nie obchodzę świąt w kontekście religii. Celebruje je na swój sposób, namawiając się świąteczną atmosferą, spędzając czas z bliskimi
i robiąc same przyjemnie rzeczy.

142578335_241810697553089_253152969314729827_n.jpg

Od 23 do 26 grudnia czas spędziłam w moim domu mojej mamy na Orawie, gdzie nałogowo oglądałam świąteczne filmy i jadłam pyszności. Na kolację 26 grudnia przyjechał mój nowy facet i jak się można domyślić, rodzinny posiłek nie wypadł najlepiej, a ja podczas kolacji czułam się jak bohaterka kiepskiej komedii romantycznej.

141420897_174311331149871_1630372489259196602_n.jpg

Rankiem 27 grudnia pojechaliśmy z moim partnerem do mnie do Zakopanego, gdzie spędzaliśmy cały tydzień
z naszymi przyjaciółmi, którzy są dla mnie najprawdziwszą i najukochańsza rodziną.

141308008_175377074381904_1933966817111603920_n.jpg


141166970_118056030193222_6630559657331906555_n.jpg

Pierwszy wieczór był bardzo kreatywny, ponieważ wspólnie wyplataliśmy mandalę z fluorescencyjnej włóczki. To Bardzo odprężające zajęcie.

134366432_721110095438128_822374913168304230_n.jpg

Natomiast 28 grudnia wybraliśmy się w góry. Ta część z nas, która jest bardziej zaprawiona w górskich bojach poszła nieco wyżej, a ja z moim chłopakiem
i kilkorgiem przyjaciół wybraliśmy prostą trase na Polanę Kalatówki, która okazała się jednak trudniejsza niż zwykle. Bez kijków i raczków byłoby ciężko, ze względu na śliską drogę. Dodatkowo wiał mocny halny dlatego grupa "wysokogórska" zrezygnowała z zaplanowanej trasy i poszła dużo niżej.

141090103_1084083478701829_5225287992063007566_n.jpg


141785582_128436772382387_1408715945013111839_n.jpg

Dzień kolejny był dniem chillowania i to takiego na 100%, ponieważ wybraliśmy się do Piwnego Spa. Tam skorzystaliśmy z leczniczych kąpieli w piwie
i winie, które bardzo pozytywnie wpływają na skórę- po zabiegu jest jedwabiście gładka i miła w dotyku. Podczas rytuału popijaliśmy wino i jedliśmy wyśmienite przekąski.

141377834_1114083822372532_3874356002854674070_n.jpg


141355042_938057603600244_8794614260713829239_n.jpg


141469020_525192431743576_405696674137919468_n.jpg

Następnego dnia, jako że ja i moja koleżanka nie miałyśmy kaca, wybrałyśmy się na Wielką Polanę Małołącką i Przysłop Mietusi. Tatry pod śniegiem wyglądają zachwycająco. Chyba nawet bardziej podobają mi się zimowe wędrówki. Bardzo się cieszę, że dostałam kijki i kupiłam raczki, bo bez tych rzeczy nie ma co się wybierać zimą w góry.

139967086_189589552864383_8809336697084189289_n.jpg


141335795_406868933710814_4906607246603505919_n.jpg


141319129_413526433094957_432131666195203024_n.jpg

31 grudnia to oczywiście sylwester, wiec przez większość dnia przygotowywaliśmy imprezę i się stroiliśmy. Trzeba było trochę posprzątać, bo przy większej liczbie osób bałagan robi się szybko. Impreza była przednia. Dużo graliśmy na gitarach (ja i koleżanka na ukulele) i śpiewaliśmy. O 2 grzecznie poszliśmy w spanko. Dlaczego?

Bo 1 stycznia poszliśmy nad Morskie Oko. Zimą jest najpiękniejsze. Jak łatwo się domyślić wyprawa zajęła cały dzień. Oczywiście na miejscu widzieliśmy mnóstwo debili wchodzących na taflę jeziora. Nie wiem jak można tak bardzo nie mieć wyobraźni.


141303326_434395257758188_4223299363165681542_n.jpg


141309617_1126844864439465_3955363878775810424_n.jpg


141335798_420321435949219_3036502724817653163_n.jpg


135014342_229788872052494_8465787439702240869_n.jpg

2 stycznia był dniem powrotu. Dla mnie był to powrót do mojego krakowskiego mieszkania. Jednak nie zabawiłam u siebie długo, ponieważ już 3 stycznia byłam u koleżanki w Bytomiu, gdzie urządziłyśmy sobie wieczorne przejażdżki terenówką.

Data 4 stycznia jest wyjątkową datą, ponieważ ustaliliśmy, że wtedy obchodzimy z Partnerem rocznicę. Niestety z powodu głupich obostrzeń nie mogliśmy nigdzie wyjechać, ani nawet wyjść na miasto. Zamówiliśmy jedzonko i spędziliśmy wieczór przy winie, oglądając "Noc na ziemi". Doskonały komediodramat opowiadających 5 niezależnych historii o taksówkarzach i ich pasażerach z różnych zakątków świata. Najbardziej podobała mi się nowojorska nowela.

141564325_1712275045609302_3681671945386773192_n.jpg

Następnego dni ponownie wróciłam do mojej koleżanki z Bytomia, gdzie wraz z naszą kolejną przyjaciółką spędziłyśmy miły wieczór na ploteczkach.

Wolny dzień 6 stycznia ponownie był chillu tym razem romantycznego. Razem z Partnerem zajadaliśmy się pysznościami i obejrzeliśmy Blade Runner 2049, który to film osobiście bardzo lubię za jego dystopijną stylistykę.

141090103_2824293981117544_8283627749366922176_n.jpg

W czwartek 7 stycznia wróciłam do Krakowa, gdzie wieczorem odwiedziła mnie przyjaciółka.

Piątek i większość soboty poświęciłam na pielęgnacje i powolny powrót do rutyny po niemal 3 tygodniowym urlopie.

Natomiast w niedzielę wkręciliśmy się z Partnerem
w serial Legenda Kory- sequel Avatara, którego jesteśmy wielkimi fanami.

141400367_768569003771049_2922794078427765431_n.jpg

Absolutnym hitem świąt był ruch ośmiu gwiazd, które spotykaliśmy a to na pierniczkach, a to na bałwanie, który stał na Przysłopie Miętusim, tafli Morskiego Oka.

141531622_214308240148154_7789872518452498286_n.jpg


141303326_457318572198239_5325314040472892665_n.jpg

To był bardzo przyjemny i wesoły czas, który pozwolił mi odpocząć. W sobotę 7 stycznia oficjalnie zakończyłam sezon świąteczny i rozebrałam moje krakowskie mieszkanie z dekoracji świątecznych.

141281615_255324785949092_941575142305212977_n.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.